PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czy z Bumaru wyciekały pieniądze?

Autor: Trybuna
13-08-2008 10:36

Kontrakt na dostarczenie 48 czołgów Twardy dla armii malezyjskiej, realizowany przez Bumar, zaczyna robić się coraz bardziej zagadkowy. "Trybuna"' dotarła do kopii aneksu do umowy o udzieleniu poręczenia skarbu państwa zobowiązaniom Bumaru wynikającym z umowy kredytowej pomiędzy tą firmą a bankiem BGŻ.

Ministerstwo Finansów zaakceptowało wydanie pieniędzy przez zbrojeniowy koncern na opłacanie nie tylko zakupu materiałów i wyrobów w ramach kontraktu z Malezją, ale także na opłacanie pośredników w handlu bronią. Kiedy pośrednicy już swoje zarobili, ministerstwo klepnęło wydatki na ich gaże zastrzegając w aneksie, że od tej pory kasa ma iść tylko na części niezbędne do wykonania kontraktu - pisze "Trybuna".
Jak wynika z aneksu, Bumar spłacił bankowi zobowiązania wynikające z kredytu. Być może w obawie, że sprawa zacznie brzydko pachnieć. Pod dokumentem zatwierdzającym wydatki widnieją podpisy wiceminister finansów Katarzyny Zajdel-Kurowskiej i dwóch członków zarządu Bumaru: Alicji Indrian i Cezarego Szczepańskiego.

"Trybuna" zapytała Bumar o sprawę wydatkowania kwot z kredytu BGŻ. Chciała wiedzieć, dlaczego pieniądze z BGŻ i z 72 mln dolarów zaliczki wpłaconej w ramach kontraktu na Twardego przez Malezyjczyków trafiły na konta pośredników w bankach od Malezji po Wielką Brytanię.

Dariusz Kazaniecki z biura komunikacji społecznej Bumaru poinformował dziennik, że dokumenty, na które się powołała "Trybuna", "są objęte tajemnicą handlową i firma nie może upubliczniać informacji na temat ich treści''. Zwrócił uwagę, że sprawy te były już wyjaśniane przez odpowiednie organy, które nie stwierdziły żadnych nieprawidłowości. Podkreślił, że wyciek informacji i dokumentów był przedmiotem doniesienia do prokuratury złożonego przez Bumar.

"Trybuna" twierdzi, że na początku Bumar zwrócił się do strony malezyjskiej o zaliczkę na realizację kontraktu. Malezyjczycy wypłacili 72 mln dol. Wcześniej strona malezyjska poprosiła Korporację Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) o gwarancję dla sumy przekazanej Bumarowi.

Co się stało z tymi pieniędzmi? Zdaniem "Trybuny" zostały one wydane w całości na opłacenie pośredników, podobnie jak część pieniędzy z kredytu BGŻ. Kasa m.in. poszła na te same konta handlarza bronią, na wynagrodzenie agentów w Kuala Lumpur, na konta firmowe we Francji, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii za... zakup oleju palmowego - pisze dziennik.

Bumar informuje w aneksie, że zobowiązania wobec banku wynikające z uruchomienia kredytu na te cele nie były objęte umową poręczenia i zostały przez firmę spłacone. Nie zmienia to faktu, że rzecz była naganna. Mimo to Ministerstwo Finansów zdecydowało się dalej poręczać kredyt Bumaru na realizację kontraktu malezyjskiego zapewne z obawy przed zerwaniem sztandarowej umowy polskiej zbrojeniówki ostatnich lat.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 969 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP