Dobre perspektywy budownictwa przemysłowego
wnp.pl (Piotr Stefaniak) - 19-07-2010 15:14
Budownictwo przemysłowe ma dobre perspektywy rozwoju. Największe znaczenie mieć będzie nadal budownictwo infrastrukturalne, a dalej wzrastać będzie rola energetyki - mówi w rozmowie z wnp.pl Konrad Jaskóła, prezes zarządu Polimeksu-Mostostalu.
Jaka jest sytuacja na rynku budownictwa przemysłowego?
- Ogólnie dobra. Kończą się, co prawda, dla nas zlecenia związane ze znaczącymi projektami inwestycyjnymi w przemyśle petrochemicznym, tj. w Programie "10+" w Lotosie, czy też budowa wytwórni PTA we Włocławku dla PKN Orlen, o wartości przekraczającej 1 mld zł. Pojawiają się w to miejsce nowe zlecenia z zagranicy - np. na budowę pod klucz za 52 mln euro netto terminala zbiornikowego do magazynowania olejów mineralnych, olejów roślinnych i paliw płynnych w porcie w Rotterdamie.
Relatywnie słaby jest natomiast krajowy rynek budownictwa w przemyśle chemicznym. Nie doszła do skutku prywatyzacja zakładów i w efekcie brak nowych programów inwestycyjnych w tych spółkach.
Jest wiele przetargów w budownictwie drogowym, a także poprawia się sytuacja w obszarze zleceń dla budownictwa kolejowego. Dzieje się tak również na skutek dostępności finansowania unijnego.
W drugim półroczu br. spodziewane są rozstrzygnięcia przetargów w energetyce.
Budownictwo przemysłowe ominęła więc główna fala światowego kryzysu gospodarczego?
- Nie do końca, a w skali makrogospodarczej występuje nadal kilka problemów. Należy ubolewać nad tym, że nie powrócili do Polski inwestorzy zagraniczni, operujący tradycyjnie w przemyśle i budownictwie komercyjnym, także tworzący nowe zakłady usługowe. Zmniejszenie liczby zleceń spowodowane spadkiem inwestycji zagranicznych o ok. 7-8 mld euro rocznie jest mocno odczuwalne przez nasz rynek budowlany.
Ponadto negatywnie wpływa sytuacja powstała wokół Specjalnych Stref Ekonomicznych, co może powstrzymywać niektórych inwestorów przed decyzjami lokowania tutaj zakładów produkcyjnych lub usługowych. Obecnie najtrudniejszym warunkiem do spełnienia przez inwestorów w SSE staje się obowiązek zapewnienia minimalnego poziomu zatrudnienia, określonego w zezwoleniu na prowadzenie działalności w strefie. Przepisy o strefach powinny uwzględniać fakt wolniejszego aktualnie wzrostu gospodarczego. Od dawna postulowane są też wnioski o korektę systemu pozytywnych bodźców podatkowych dla inwestorów zagranicznych.
Nie widzi Pan problemów dotyczących rozwoju tych sektorów, w których aktywny jest Polimex-Mostostal?
- Po pewnym zastoju w końcu ub. r., zwiększa się liczba zleceń na konstrukcje i wyroby stalowe. Większy popyt pozwala też lepiej wykorzystać moce wytwórcze naszego zakładu w Rumunii, który przez kilka miesięcy borykał się z trudnościami. To istotna zmiana trendu, bowiem konstrukcje stalowe mają ok. 20 proc. udziału w naszej sprzedaży.
- Ogólnie dobra. Kończą się, co prawda, dla nas zlecenia związane ze znaczącymi projektami inwestycyjnymi w przemyśle petrochemicznym, tj. w Programie "10+" w Lotosie, czy też budowa wytwórni PTA we Włocławku dla PKN Orlen, o wartości przekraczającej 1 mld zł. Pojawiają się w to miejsce nowe zlecenia z zagranicy - np. na budowę pod klucz za 52 mln euro netto terminala zbiornikowego do magazynowania olejów mineralnych, olejów roślinnych i paliw płynnych w porcie w Rotterdamie.
Relatywnie słaby jest natomiast krajowy rynek budownictwa w przemyśle chemicznym. Nie doszła do skutku prywatyzacja zakładów i w efekcie brak nowych programów inwestycyjnych w tych spółkach.
Jest wiele przetargów w budownictwie drogowym, a także poprawia się sytuacja w obszarze zleceń dla budownictwa kolejowego. Dzieje się tak również na skutek dostępności finansowania unijnego.
W drugim półroczu br. spodziewane są rozstrzygnięcia przetargów w energetyce.
Budownictwo przemysłowe ominęła więc główna fala światowego kryzysu gospodarczego?
- Nie do końca, a w skali makrogospodarczej występuje nadal kilka problemów. Należy ubolewać nad tym, że nie powrócili do Polski inwestorzy zagraniczni, operujący tradycyjnie w przemyśle i budownictwie komercyjnym, także tworzący nowe zakłady usługowe. Zmniejszenie liczby zleceń spowodowane spadkiem inwestycji zagranicznych o ok. 7-8 mld euro rocznie jest mocno odczuwalne przez nasz rynek budowlany.
Ponadto negatywnie wpływa sytuacja powstała wokół Specjalnych Stref Ekonomicznych, co może powstrzymywać niektórych inwestorów przed decyzjami lokowania tutaj zakładów produkcyjnych lub usługowych. Obecnie najtrudniejszym warunkiem do spełnienia przez inwestorów w SSE staje się obowiązek zapewnienia minimalnego poziomu zatrudnienia, określonego w zezwoleniu na prowadzenie działalności w strefie. Przepisy o strefach powinny uwzględniać fakt wolniejszego aktualnie wzrostu gospodarczego. Od dawna postulowane są też wnioski o korektę systemu pozytywnych bodźców podatkowych dla inwestorów zagranicznych.
Nie widzi Pan problemów dotyczących rozwoju tych sektorów, w których aktywny jest Polimex-Mostostal?
- Po pewnym zastoju w końcu ub. r., zwiększa się liczba zleceń na konstrukcje i wyroby stalowe. Większy popyt pozwala też lepiej wykorzystać moce wytwórcze naszego zakładu w Rumunii, który przez kilka miesięcy borykał się z trudnościami. To istotna zmiana trendu, bowiem konstrukcje stalowe mają ok. 20 proc. udziału w naszej sprzedaży.
Czytaj więcej:
Jaskóła Konrad
| Polimex-Mostostal
Polimex-Mostostal SA [PXM]
Kurs: 1.95 PLN, zmiana: -0.01 (-0.51%)
Zobacz Także
- Czym zajmą się budowlańcy, gdy skończą drogi i autostrady?12-02-2012 14:24
- Forum ZPP: Nagrody „Najciekawsze z najlepszych” przyznane10-02-2012 16:58
- Gospodarka: horyzont 2012 i dalej09-02-2012 10:55
- Polimex-Mostostal z kontraktem za prawie 118 mln zł09-02-2012 08:40
- Spalarnia odpadów w Koninie dostaje poślizgu08-02-2012 12:58
- Konsorcjum Polimeksu na krótkiej liście białostockiej spalarni07-02-2012 17:49
- Polski biznes polityczny15-02-2011 12:48
- Przemysł buduje. Nareszcie...13-01-2011 15:13
- Kto buduje polskie drogi?02-08-2007 12:25
- Polimex i Mostostal: fuzja nie do wiary11-10-2006 09:33












Nie dodano jeszcze żadnego komentarza