PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Dzisiejszy przemysł stoczniowy może być konkurencyjny

Autor: wnp.pl (Piotr Stefaniak)
18-12-2014 05:43 |  aktualizacja: 18-12-2014 06:41
Dzisiejszy przemysł stoczniowy może być konkurencyjny

Co drugi statek na świecie oddawany armatorom ma pełne wyposażenie firm europejskich, wyprodukowane w Europie. Do tej klasyfikacji nie liczy się produkcji licencyjnej opartej na know-how europejskim, np. w Chinach

Fot. PTWP (Paweł Pawłowski)

Polskie stocznie mają wyższą o ponad 100 proc. wydajność pracy, niż przed kilku jeszcze laty, kiedy korzystały z pomocy publicznej, mają też lepszą organizację pracy i oferują inne, nowoczesne produkty. To łącznie stwarza przesłanki do ich konkurencji na międzynarodowych rynkach i rentowności - mówi Jerzy Czuczman, dyrektor biura Związku Pracodawców Forum Okrętowego.

Co się dzieje w przemyśle okrętowym w Europie, skoro - według najnowszych danych OECD - 92 proc. udziału w wolumenie produkcji (w GT) mają stocznie azjatyckie?
- Realna sytuacja jest inna, niż tak podawane dane statystyczne OECD. Ja próbuję lansować pojęcie, że obecnie stocznie europejskie nie budują statków, ale obiekty pływające.

To znaczy?

- Rzecz ma się podobnie, jak z pytaniem do firmy Rolex, jaki ma udział w produkcji zegarków. „W rynku zegarków mamy zerowy udział, my tworzymy roleksy.”

Europejskie stocznie już kilkanaście lat temu niemal powszechnie wycofały się z konkurencji o produkcję statków dużych gabarytowo, jak masowce, ropowce, drobnicowce, itp. Zdominowały je stocznie azjatyckie, silnie wspierane i w sposób niedopuszczalny przez państwa.

Stocznie w Europie przestawiły się więc na produkcję jednostek bardziej skomplikowanych technicznie i zaawansowanych technologicznie, jak wycieczkowce i jednostki dla prac na morzu (offshore). Ważniejsza stała się kompleksowość wyposażenia, niż tonaż statku.

Dotyczy to także stoczni w Polsce?

- W większości przypadków stoczni produkcyjnych, nie robią one już tzw. pudeł, lecz zaawansowane technologicznie jednostki, np. promy z napędem LNG, wysoce wartościowe obiekty pływające dla przemysłu offshore, kosztujące po kilkadziesiąt - kilkaset milionów euro, także konstrukcje stalowe dla tego przemysłu.

Zmianę jakościową odzwierciedla wskaźnik wagi wyboru w stosunku do jego wartości. Europejskie produkty stoczniowe osiągają poziom nawet 20 euro/kg, nasze stocznie już dochodzą do niego, natomiast stocznie Dalekiego Wschodu - stoją nadal na poziomie kilku euro/kg.

Budowany w latach 90. w polskich stoczniach kontenerowiec o pojemności 2000 TEU kosztował ok. 33 - 35 mln dolarów, a dziś - 28 mln. Widać, gdzie opłaca się bardziej lokować produkcję, bo dzięki wyższej cenie, można uzyskać wyższą marżę zysku.

Czyli po okresie zamykania stoczni w Europie, nastąpił proces ich reindustrializacji?

- Tak, wliczając segment dostawców wyposażenia. Dowodzą tego inne liczby.

Jeszcze 2 lata temu europejski przemysł stoczniowy miał ok. 43 proc. udział w wartości sprzedaży globalnego przemysłu okrętowego. W ubiegłym tygodniu na posiedzeniu komitetu dyrektorów SEA Europe podano, że udział ten wzrośnie w tym roku do 48 proc.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


54 979 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP