Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Gorąco wokół przyszłości Stoczni Gdańskiej

Autor: wnp.pl (Piotr Myszor)
05-07-2013 18:02
Gorąco wokół przyszłości Stoczni Gdańskiej
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Właściciel Stoczni Gdańsk, ukraińska firma Gdańsk Shipyard Group, kontrolowana przez przedsiębiorców związanych z ISD, zaczyna coraz głośniej komentować działania Agencji Rozwoju Przemysłu, dotyczące polskich stoczni i zastanawia się, czy agencja nie próbuje doprowadzić do likwidacji gdańskiej stoczni, która byłaby konkurencją dla tworzonego przez ARP stoczniowego holdingu.

Stocznia Gdańska, ani jej właściciele dotąd nie krytykowali działań Agencji Rozwoju Przemysłu – nie dość, że to jej udziałowiec, posiadający 25 proc. akcji, to jeszcze jest to rządowa agencja, mająca wpływ na to co dzieje się na rynku. Po ostatnich wypowiedziach Wojciecha Dąbrowskiego, prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu, rzecznik stoczni przypomina jednak, że jej obecna sytuacja wynika między innymi z działań lub zaniechań agencji.
W 2005 roku ukraiński koncern ISD przejmował Hutę Częstochowa i od razu miał na oku także stocznie, bo huta produkowała blachy na statki. Pierwsze akcje kupiono już w końcu 2006 roku, a rok później ISD było właścicielem większości udziałów w spółce. Obecnie ISD ma 75 proc. udziałów, a reszta należy do Agencji Rozwoju Przemysłu.

Przejmując hutę ukraiński koncern zobowiązał się wobec Agencji Restrukturyzacji Przemysłu do utrzymania zatrudnienia na poziomie 1900 etatów i przerabiania rocznie 22 000 ton blach. Kiedy Ukraińcy negocjowali przejęcie stoczni sytuacja gospodarcza i perspektywy rozwoju nie sugerowały, że to ryzykowne zobowiązania. Wkrótce potem zaczął się kryzys i produkcja stoczniowa, także u takich potentatów jak Niemcy czy Chiny spadła o połowę. Mimo to ARP nie zgadzała się na odstąpienie od narzuconych ISD warunków.

Konkurencyjne stocznie ograniczały produkcję i zmniejszały zatrudnienie, także przez zmianę charakteru zatrudnienia części załogi z etatu na własną działalność gospodarczą. Stocznia Gdańska zaczęła wykonywać także zlecenia, które nie gwarantowały zysku.

- Dawały natomiast pracę dla załogi, którą musieliśmy utrzymywać w niezmienionej wielkości i przerób odpowiedniej ilości blachy, czyli wypełnienie warunków ARP – mówi Jacek Łęski, rzecznik Stoczni Gdańskiej. Mówiąc inaczej zarząd miał wybór między stratami wynikającymi z nieopłacalnej produkcji a karami za niewypełnienie zobowiązań.

Łęski wyjaśnia także, że wspomniana przez Wojciecha Dąbrowskiego w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej pomoc publiczna nie poprawiła zbytnio sytuacji stoczni. Fundusze, które pierwotnie miały dokapitalizować firmę wraz z 300 mln PLN wpłaconymi przez ISD w ostatniej chwili zostały zamienione na pożyczkę w takiej wysokości. Pożyczka od razu została przekazana na konta instytucji Skarbu Państwa, wobec których stocznia miała zobowiązania, stając się dodatkowym obciążeniem firmy, zabezpieczonym na jej aktywach, co utrudniało uzyskanie kredytów bankowych. Pożyczka jest nieoprocentowana, więc liczy się jako pomoc publiczna.

KOMENTARZE (13)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


21 974 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP