Hutmen SA: na rynku widać poprawę
wnp.pl (Renata Dudała) - 02-09-2010 11:02
- Naszym atutem jest zdywersyfikowana oferta produkcji, dzięki czemu możemy łatwiej dostosować się do potrzeb rynku - mówi dla portalu wnp.pl Mieczysław Wicherski, kierownik biura zarządu Hutmenu SA.
- Mamy nadzieję, że wynik jednostkowy trzeciego kwartału będzie lepszy niż drugiego kwartału, w którym osiągnęliśmy 45 tys. zysku. To istotne zważywszy, że w pierwszym kwartale mieliśmy stratę ponad 1 mln złotych. Na wyniki całej grupy ma wpływ sytuacja naszego zakładu w Szopienicach, który generuje straty, choć i tu pojawiło się światełko w tunelu. Zamierzamy sprzedać zbędny majątek. Kluczową sprawą była sprzedaż linii technologicznej w zakładzie w Szopienicach. Pojawił się kontrahent z Brazylii i mamy nadzieję, że do końca roku sfinalizujemy transakcję.
Jak ocenia Pan sytuację rynkową?
- Na rynku widać poprawę - stabilizują się ceny, rośnie produkcja. Z drugiej strony pojawiające się co pewien czas informacje z USA o nadciągającej drugiej fali kryzysu nieco hamują optymistyczne nastroje. Monitorujemy rynek i staramy się reagować na wszelkie zachodzące na nim zmiany. Naszym atutem jest zdywersyfikowana oferta produkcji, dzięki czemu możemy łatwiej dostosować się do potrzeb rynku.
Jak przedstawiają się najbliższe plany Hutmenu?
- Mamy plany dotyczące modyfikacji i optymalizacji programu produkcyjnego. Analizujemy grupy asortymentowe pod kątem potrzeb rynku. Cały czas zastanawiamy się nad przeniesieniem produkcji miedzi z Wrocławia. O tym rozmawiamy m.in. z KGHM, z którą to firmą współpracujemy od dłuższego czasu. Ostateczne decyzja w tej kwestii jeszcze nie zapadła.
Czy w firmie przewidywane są zwolnienia?
- Nie przewidujemy redukcji zatrudnienia. Jesteśmy już po restrukturyzacji zewnętrznej i wewnętrznej. Obecnie Hutmen zatrudnia około 300 osób.
Rozmawiała: Renata Dudała
Jak ocenia Pan sytuację rynkową?
- Na rynku widać poprawę - stabilizują się ceny, rośnie produkcja. Z drugiej strony pojawiające się co pewien czas informacje z USA o nadciągającej drugiej fali kryzysu nieco hamują optymistyczne nastroje. Monitorujemy rynek i staramy się reagować na wszelkie zachodzące na nim zmiany. Naszym atutem jest zdywersyfikowana oferta produkcji, dzięki czemu możemy łatwiej dostosować się do potrzeb rynku.
Jak przedstawiają się najbliższe plany Hutmenu?
- Mamy plany dotyczące modyfikacji i optymalizacji programu produkcyjnego. Analizujemy grupy asortymentowe pod kątem potrzeb rynku. Cały czas zastanawiamy się nad przeniesieniem produkcji miedzi z Wrocławia. O tym rozmawiamy m.in. z KGHM, z którą to firmą współpracujemy od dłuższego czasu. Ostateczne decyzja w tej kwestii jeszcze nie zapadła.
Czy w firmie przewidywane są zwolnienia?
- Nie przewidujemy redukcji zatrudnienia. Jesteśmy już po restrukturyzacji zewnętrznej i wewnętrznej. Obecnie Hutmen zatrudnia około 300 osób.
Rozmawiała: Renata Dudała
Czytaj więcej:
Hutmen
| Wicherski Mieczysław
Zobacz Także
- Jan Ziaja, prezes Hutmenu: nie odczuwamy skutków kryzysu31-10-2011 11:39
- Hutmen nie będzie produkował rur razem z KGHM13-10-2011 06:27
- Współpraca Hutmenu i KGHM dojdzie do skutku?26-09-2011 07:46
- Hutmen może pozbyć się biznesu miedziowego15-09-2011 06:37
- Jan Ziaja nowym prezesem Hutmenu02-09-2011 06:29
- HMN Szopienice wniosła skargę kasacyjną20-07-2011 06:16
- Hutmen - strach przed przeprowadzką31-03-2008 17:24
POLECAMY
KOMENTARZE (1)
-
02.09.2010 14:29Szopieniczanin












Zgrana płyta - bo wszystko przez Szopienice
Zgoła odmienny komentarz niż w "Parkiecie" który przypomina że od 2004 roku ciągle są straty . Które (...)