Hutmen SA: Nie podejmujemy pochopnych decyzji
wnp.pl (Renata Dudała) - 07-04-2010 10:18
- Proces dostosowania spółki i jej potencjału do warunków rynkowych wymaga zmniejszenia zatrudnienia - mówi dla portalu wnp.pl Mieczysław Wicherski, kierownik biura zarządu Hutmenu SA.- Unikamy jednak zwolnień grupowych.
- Jak ocenia Pan aktualną sytuację rynkową?
- Sytuacja rynkowa pozostaje w moim przekonaniu bez bez znaczących zmian - nie pogarsza się, ale i nie polepsza. Nasza sytuacja nie odbiega od sytuacji z ubiegłego roku, notujemy podobne poziomy zamówień.
Zima miała wpływa na całą branżę. Inwestycje zostały przyhamowane, zmalał popyt, ograniczono zamówienia. Teraz zima się skończyła i wszyscy wyczekują aż ruszy budownictwo i pojawi się większy popyt. Na ile ten optymizm jest uzasadniony trudno powiedzieć. Mam nadzieję, że kryzys się skończy i rynek się ożywi.
- Czy planowane są inwestycje?
- Raczej nie planujemy inwestycji. Jesteśmy mocno zaangażowani w przekształcenia związane z likwidacją Szopienic. Kosztowało nas to około 100 mln złotych. Jesteśmy już po inwentaryzacji majątku. Mamy zgodę na zbycie nieruchomości i sprzedaż terenów. Obecnie szukamy kontrahentów zainteresowanych zakupem tych aktywów.
- Co z planami związanymi z przeniesieniem produkcji Hutmenu?
-To nadal aktualny temat.Trwają analizy co dalej z produkcją przy ulicy Grabiszyńskiej. Na razie nie ma jednak decyzji w tej kwestii. Musimy ocenić nasze możliwości uwzględniając sytuację rynkową. Jeśli udałoby się przenieść produkcję pozostałby teren o powierzchni ponad 20 ha, który można zagospodarować pod działalność handlową lub inną. Atutem jest położenie blisko centrum miasta. Analizujemy każdy wariant, by nie podejmować pochopnych decyzji.
- Czy należy się liczyć ze zwolnieniami w spółce?
- Staramy się efektywnie gospodarować tym, co mamy i wykorzystujemy jak najlepiej posiadane moce produkcyjne. Proces dostosowania spółki i jej potencjału do warunków rynkowych wymaga zmniejszenia zatrudnienia. Unikamy jednak zwolnień grupowych. Proponujemy natomiast pracownikom możliwość skorzystania z wcześniejszych rent i emerytur. Oczywiście jest to proces rozłożony w czasie. Obecnie Hutmen zatrudnia około 311 osób i jest to prawie docelowy stan zatrudnienia.
Rozmawiala Renata Dudała
- Sytuacja rynkowa pozostaje w moim przekonaniu bez bez znaczących zmian - nie pogarsza się, ale i nie polepsza. Nasza sytuacja nie odbiega od sytuacji z ubiegłego roku, notujemy podobne poziomy zamówień.
Zima miała wpływa na całą branżę. Inwestycje zostały przyhamowane, zmalał popyt, ograniczono zamówienia. Teraz zima się skończyła i wszyscy wyczekują aż ruszy budownictwo i pojawi się większy popyt. Na ile ten optymizm jest uzasadniony trudno powiedzieć. Mam nadzieję, że kryzys się skończy i rynek się ożywi.
- Czy planowane są inwestycje?
- Raczej nie planujemy inwestycji. Jesteśmy mocno zaangażowani w przekształcenia związane z likwidacją Szopienic. Kosztowało nas to około 100 mln złotych. Jesteśmy już po inwentaryzacji majątku. Mamy zgodę na zbycie nieruchomości i sprzedaż terenów. Obecnie szukamy kontrahentów zainteresowanych zakupem tych aktywów.
- Co z planami związanymi z przeniesieniem produkcji Hutmenu?
-To nadal aktualny temat.Trwają analizy co dalej z produkcją przy ulicy Grabiszyńskiej. Na razie nie ma jednak decyzji w tej kwestii. Musimy ocenić nasze możliwości uwzględniając sytuację rynkową. Jeśli udałoby się przenieść produkcję pozostałby teren o powierzchni ponad 20 ha, który można zagospodarować pod działalność handlową lub inną. Atutem jest położenie blisko centrum miasta. Analizujemy każdy wariant, by nie podejmować pochopnych decyzji.
- Czy należy się liczyć ze zwolnieniami w spółce?
- Staramy się efektywnie gospodarować tym, co mamy i wykorzystujemy jak najlepiej posiadane moce produkcyjne. Proces dostosowania spółki i jej potencjału do warunków rynkowych wymaga zmniejszenia zatrudnienia. Unikamy jednak zwolnień grupowych. Proponujemy natomiast pracownikom możliwość skorzystania z wcześniejszych rent i emerytur. Oczywiście jest to proces rozłożony w czasie. Obecnie Hutmen zatrudnia około 311 osób i jest to prawie docelowy stan zatrudnienia.
Rozmawiala Renata Dudała
Czytaj więcej:
Hutmen
| Wicherski Mieczysław
Zobacz Także
- Jan Ziaja, prezes Hutmenu: nie odczuwamy skutków kryzysu31-10-2011 11:39
- Hutmen nie będzie produkował rur razem z KGHM13-10-2011 06:27
- Współpraca Hutmenu i KGHM dojdzie do skutku?26-09-2011 07:46
- Hutmen może pozbyć się biznesu miedziowego15-09-2011 06:37
- Jan Ziaja nowym prezesem Hutmenu02-09-2011 06:29
- HMN Szopienice wniosła skargę kasacyjną20-07-2011 06:16
- Hutmen - strach przed przeprowadzką31-03-2008 17:24
POLECAMY
KOMENTARZE (1)
-
07.04.2010 19:41Szopieniczanin












Jedna pochopna decyzja z HMN Szopienice wystarczy
Decyzja w sprawie zatrzymania produkcji w HMN Szopienice i nie zamkniecie sprawy odpadów po (...)