PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Konieczna prywatyzacja i zmiana produkcji w stoczniach

Autor: PAP
08-04-2010 14:29

Dokończenie prywatyzacji stoczni oraz produkcja statków wysoko zaawansowanych technologicznie - to zdaniem szefa Forum Okrętowego Piotra Soyki niezbędne warunki dla przetrwania branży stoczniowej w Polsce.

W Gdańsku odbyła się w czwartek konferencja "Dziś i jutro przemysłu stoczniowego", współorganizowana przez Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność". Jej gośćmi byli m.in. marszałek pomorski Mieczysław Struk oraz wojewoda pomorski Roman Zaborowski.
"Nie ma na świecie przypadku, aby np. stocznie remontowe, tak jak gdyńska Nauta, były w rękach państwa" - mówił na konferencji Piotr Soyka, wieloletni prezes Gdańskiej Stoczni Remontowej, a obecnie przewodniczący rady nadzorczej tej firmy oraz szef Związku Pracodawców Forum Okrętowe.

Zdaniem Soyki, jeśli polskie stocznie mają się utrzymać na rynku i się rozwijać, trzeba ułatwić finansowanie gwarancji na zaliczki armatorskie poprzez preferencyjne kredyty. Niezbędne jest również, wzorem innych krajów europejskich, lokowanie przez rząd zamówień na produkcję okrętów dla Marynarki Wojennej w polskich stoczniach.

Soyka uważa, że konieczna jest nowa strategia asortymentowa. "Szansą jest m.in. produkcja statków niszowych i wysoko zaawansowanych technologicznie, przebudowy i remonty statków, produkcja pływających konstrukcji stalowych. Można także współpracować ze stoczniami zachodnioeuropejskimi w podwykonawstwie np. przy budowie kadłubów" - wyjaśnił.

Dziekan Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego prof. Jerzy Bieliński podkreślił, że trudna sytuacja w przemyśle okrętowym nie dotyczy tylko Polski.

"W stoczniach europejskich kończy się w tym roku realizacja statków zakontraktowanych w 2008 r., co w sytuacji, kiedy w ubiegłym roku portfel zamówień był znikomy, oznacza, że nie będą one miały wkrótce pracy. Zwolnienia w tysiącach pracowników szykują się np. w Danii, Francji, Malcie i Niemczech" - dodał prof. Bieliński.

W opinii naukowca, do kryzysu europejskich stoczni przyczyniła się także konkurencyjność przemysłu okrętowego na Dalekim Wschodzie oraz gwałtowny spadek cen na statki - są one teraz na poziomie z połowy lat 90.

"Europejskie stocznie już dawno zostały wyprzedzone przez azjatyckie stocznie w produkcji kontenerowców, masowców i tankowców, najważniejszych jednostek w tej branży. Główna część europejskiej produkcji to dziś m.in. promy i statki wycieczkowe. Nieźle trzymają się natomiast na rynku producenci łodzi i jachtów - zatrudniają oni ponad 270 tys. ludzi, gdy w tradycyjnych stoczniach pracuje dziś w Europie 85 tys. osób" - wyjaśnił Bieliński.

Zdaniem Bielińskiego, szansą dla europejskich stoczni może np. specjalizacja w produkcji jednostek dla tzw. żeglugi średniego zasięgu i śródlądowej (promy fiordowe, barki, pchacze, pogłębiarki, holowniki) oraz potrzeba wymiany floty ze względów ekologicznych.
Podobał się artykuł? Podziel się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 326 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

543 032 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 267 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP