Na rynku stali gorzej już nie będzie

Renata Dudała - 2010-02-24
Jak przewidują eksperci, produkcja stali zwiększy się zarówno na świecie, jak i w Polsce. Już w 2011 roku padnie kolejny rekord świata - miliard ton wyprodukowanej stali. Niekorzystny trend zaczyna się odwracać.
Z danych Światowego Stowarzyszenia Stali wynika, że światowy rynek stali powiększy się w 2010 roku o 9,2 proc. dzięki rosnącemu popytowi w USA, Japonii i Europie. Według prognoz, znacząco wzrośnie zużycie stali w Chinach.

W opinii Lakshmiego Mittala, głównego udziałowca koncernu ArcelorMittal, globalny popyt na stal może w 2010 roku wzrosnąć nawet o ponad 10 proc. Jego zdaniem, rekord produkcyjny z 2007 roku, wynoszący 1,3 mld ton, zostanie przekroczony, jednak nie wcześniej niż w 2013 roku. Tegoroczne ożywienie rynku powinno być mocniejsze. Nie wszyscy podzielają jednak ten optymizm.

Droga do normalności

Zdaniem Wolfganga Edera, prezesa koncernu Voestalpine, wprawdzie obserwujemy ożywienie popytu, ale jest on w znacznej mierze napędzany przez firmy odbudowujące zapasy niż przez sygnały powrotu do normalnego wzrostu. W 2010 roku globalny popyt na stal może zatem wzrosnąć o 7-8 proc., ale nie więcej. Z kolei prezes indyjskiego Tata Steel twierdzi, że popyt na stal w Chinach może wzrosnąć w 2011 roku o 9-10 proc. Podobnie silnego rozwoju zużycia stali można się spodziewać w Indiach.

Według prognoz Światowego Stowarzyszenia Stali, południowokoreańskie Posco zwiększy w tym roku produkcję surówki o 16,6 proc., natomiast grupa Rio Tinto zakłada dalsze zwiększenie popytu. Wydobycie rudy żelaza, niezbędnej do wyrobu stali, zwiększyło się w koncernie o 49 proc. Produkcja za cały ubiegły rok wyniosła ponad 217 mln ton.

Wysoka produkcja rudy żelaza napędzana jest przez rosnące zapotrzebowanie w Chinach. Chiński program rozwoju gospodarki, którego wartość szacowana jest na 586 mld dolarów, znacząco przyczynił się do wzrostu popytu na stal w przemyśle motoryzacyjnym, budowlanym i wśród producentów sprzętu AGD. Prognozy dotyczące rozwoju rynku są zatem optymistyczne, choć trudno tu o jednomyślność.

- Eksperci twierdzą, że rynek się ożywia. My jednak patrzymy na rynek odbiorców końcowych, do których kierujemy nasze produkty. Póki co, nie widać znaczącej poprawy - twierdzi Konstanty Litwinow, prezes zarządu spółki ISD Polska. - Jeśli ruszy rynek budowlany i zapowiadane inwestycje infrastrukturalne, to zwiększy się popyt na konstrukcje budowlane i inne wyroby hutnicze. Jedyną nadzieją jest ożywienie w branży związanej z budową rurociągów. To perspektywiczny segment rynku. Podobnie jak segment energetyki wiatrowej. Na tych segmentach zamierzamy się skupić i bacznie je obserwujemy.

KOMENTARZE (2)

  • stalowy bucik only ZŁOM rex i COGNOR ex

    21.02.2010 21:19stalowy bucik
  • ISD zawsze mało Tylko Litwinow nie widzi ozywienia na eynku stali popniewaz ON chce ugrac obniżke pensji hutników w Częstochowie dopuki nie ugra nie będzie widział (...)

    21.02.2010 13:26hutnik stary
Zobacz wszystkie komentarze (2)

DODAJ KOMENTARZ

Formularz komentarza