PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

NIK: hutnicze odpady z Ukrainy i Słowacji trafiały do Polski

Autor: PAP
09-06-2008 18:33
NIK: hutnicze odpady z Ukrainy i Słowacji trafiały do Polski

Przywóz do Polski setek ton odpadów, m.in. odpadów hutniczych i złomu z Ukrainy i Słowacji odbywał się bez kontroli - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK).

Nie wiadomo m.in., ile dokładnie ton odpadów trafiło do Polski poza kontrolą, jakiego rodzaju były to odpady oraz czy i jak zostały utylizowane. NIK złożył w listopadzie 2007 r. zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Śledztwo prowadzi prokuratura rejonowa w Przeworsku.
O sprawie napisała w poniedziałek Gazeta Wyborcza.

Jak poinformował Stefan Gados, wicedyrektor delegatury NIK w Rzeszowie, która odpowiadała za kontrolę w Polsce, zbadano ponad 300 przypadków przewozu odpadów w latach 2004-2007, co stanowiło 13,4 proc. wszystkich transportów w obrocie pomiędzy tymi państwami. NIK ma zastrzeżenia do pracy Straży Granicznej, Urzędów Celnych i Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Gados podkreślił, że "raport bezwzględnie stwierdza, iż Polska, Ukraina i Słowacja nie przestrzegały konwencji bazylejskiej" z 1989 roku w zakresie zapewnienia skutecznego systemu kontroli transgranicznego przemieszczenia odpadów. Konwencja nakłada obowiązek kontroli przepływu odpadów przez granice. W Polsce odpowiedzialne za te kontrole są: Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, Straż Graniczna i Urzędy Celne.

Według raportu, Straż Graniczna (SG) powinna m.in. sprawdzić, czy jest pozwolenie na wwóz do naszego kraju transportu odpadów. Tymczasem ustalenia NIK wskazują, że w 55 przypadkach na ponad 300 SG wpuściła transporty bez wymaganych pozwoleń.

Rzecznik prasowy Straży Granicznej płk Wojciech Lechowski powiedział, że raport NIK jest obecnie analizowany i po zapoznaniu się ze wszystkimi zarzutami zostanie przygotowana odpowiedź. - Trudno coś na gorąco powiedzieć - dodał i wyjaśnił, że raport trafił do SG dopiero pod koniec ubiegłego tygodnia.

- Z kolei Urzędy Celne powinny sprawdzać, czy transport, który wjeżdża, jest zgodny z pozwoleniem pod względem ilościowym i rodzaju odpadów. I tu także tego nie przypilnowano, z różnych względów: np. wagi na przejściach granicznych nie były zalegalizowane albo były zepsute. Ponadto celnicy wpuszczali transporty bez pozwoleń lub wpuszczali transport większy, niż przewidywało pozwolenie - mówił wicedyrektor. Dodał, że różnice mogły sięgać nawet kilku ton.

Rzecznik Służby Celnej Witold Lisicki poinformował, że raportu NIK nie zna i nie może się do niego ustosunkować.

Kontrole zaniedbał też - według NIK - Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ). Zdaniem Gadosa, na kilkaset pozwoleń na wwóz odpadów wydanych przez GIOŚ, tylko 27 zostało skontrolowanych.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


33 719 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 764 ofert w bazie

2 782 271 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP