Polska prosi o prawo do 208,5 mln ton CO2 dla firm
PAP - 17-03-2010 18:29, aktualizacja: 18-03-2010 07:29
Polska zaproponowała KE, by roczny limit emisji CO2 przez polskie firmy wynosił 208,5 mln ton - wynika z ogłoszonego w środę projektu krajowego rozdziału uprawnień do emisji. KE, która ma oficjalnie zatwierdzić kwotę, cieszy się z przedstawienia propozycji.
Proponowane przez resort środowiska 208,5 mln ton rocznie w latach 2008-2012 to tyle samo, ile przyznała Polsce Komisja Europejska w 2007 r. Jednak wówczas polski rząd szacował potrzeby polskich firm
na dużo więcej i chciał pomiędzy nie rozdzielić 284,6 mln ton CO2 rocznie. Dlatego, niezadowolony z decyzji KE, zaskarżył ją do unijnego sądu w Luksemburgu. Sąd uchylił decyzję, więc procedura
wyznaczania kwoty rozpoczęła się od nowa.
W rozmowie z PAP przedstawiciele KE nie chcieli w środę przesądzić, że KE zaakceptuje propozycję, która była przedmiotem negocjacji z polskim rządem trwających od wrześniowego wyroku. Polscy dyplomaci mają nadzieję, że tak będzie. "Witamy z zadowoleniem, że Polska przedstawiła propozycję" - powiedział PAP urzędnik KE. Formalna zgoda KE jest pilnie potrzebna, by zakłady przemysłowe wiedziały, ile CO2 mogą wyemitować w br.
Od września wiadomo było, że kwota będzie bliższa limitowi przyznanemu w 2007 r., czyli 208,5 mln ton roczne, niż pierwotnej polskiej propozycji. A to dlatego, że przy ustalaniu nowej kwoty emisji zgodnie z wyrokiem sądu Komisja Europejska zażądała uwzględnienia nowych danych, w tym dotyczących wzrostu gospodarczego. W 2008 r. polskie zakłady wyemitowały 204,1 mln ton, czyli jeszcze poniżej limitu, oprotestowanego przez Polskę przed sądem w Luksemburgu. To skutek światowego kryzysu: wolniejszy od prognozowanego rozwój gospodarki oznacza mniejszą konsumpcję i mniejsze zapotrzebowanie na energię.
"Spuszczamy, spuszczamy..." - mówił przed dwoma tygodniami w Brukseli minister środowiska Andrzej Kraszewski po spotkaniach w KE. "Oczywiście będzie kompromis. Rozumie się, że (...) nie będą bezwzględnie przyjęte warunki Komisji Europejskiej. Ale KE rozumie, że widzimy, iż nasze żądania być może nie były zbyt realistyczne - te, które były kiedyś podstawą naszego zaskarżenia sprawy" - dodał, zapewniając, że "wszystkie interesy polskie jak dotąd mamy zagwarantowane".
Polska propozycja zawiera możliwość uruchomienia o ok. 13 mln ton uprawnień do emisji na lata 2008-2012 więcej niż było to możliwe w latach ubiegłych. Rząd proponuje, by dodatkowa rezerwa była przeznaczona zwłaszcza na rozliczanie projektów budowy odnawialnych źródeł energii, w tym instalacji wykorzystania biogazu. Jest to zgodne z celami polityki klimatyczno-energetycznej UE, a także ma sprzyjać realizacji przepisów o eliminowaniu składowania bioodpadów.
W rozmowie z PAP przedstawiciele KE nie chcieli w środę przesądzić, że KE zaakceptuje propozycję, która była przedmiotem negocjacji z polskim rządem trwających od wrześniowego wyroku. Polscy dyplomaci mają nadzieję, że tak będzie. "Witamy z zadowoleniem, że Polska przedstawiła propozycję" - powiedział PAP urzędnik KE. Formalna zgoda KE jest pilnie potrzebna, by zakłady przemysłowe wiedziały, ile CO2 mogą wyemitować w br.
Od września wiadomo było, że kwota będzie bliższa limitowi przyznanemu w 2007 r., czyli 208,5 mln ton roczne, niż pierwotnej polskiej propozycji. A to dlatego, że przy ustalaniu nowej kwoty emisji zgodnie z wyrokiem sądu Komisja Europejska zażądała uwzględnienia nowych danych, w tym dotyczących wzrostu gospodarczego. W 2008 r. polskie zakłady wyemitowały 204,1 mln ton, czyli jeszcze poniżej limitu, oprotestowanego przez Polskę przed sądem w Luksemburgu. To skutek światowego kryzysu: wolniejszy od prognozowanego rozwój gospodarki oznacza mniejszą konsumpcję i mniejsze zapotrzebowanie na energię.
"Spuszczamy, spuszczamy..." - mówił przed dwoma tygodniami w Brukseli minister środowiska Andrzej Kraszewski po spotkaniach w KE. "Oczywiście będzie kompromis. Rozumie się, że (...) nie będą bezwzględnie przyjęte warunki Komisji Europejskiej. Ale KE rozumie, że widzimy, iż nasze żądania być może nie były zbyt realistyczne - te, które były kiedyś podstawą naszego zaskarżenia sprawy" - dodał, zapewniając, że "wszystkie interesy polskie jak dotąd mamy zagwarantowane".
Polska propozycja zawiera możliwość uruchomienia o ok. 13 mln ton uprawnień do emisji na lata 2008-2012 więcej niż było to możliwe w latach ubiegłych. Rząd proponuje, by dodatkowa rezerwa była przeznaczona zwłaszcza na rozliczanie projektów budowy odnawialnych źródeł energii, w tym instalacji wykorzystania biogazu. Jest to zgodne z celami polityki klimatyczno-energetycznej UE, a także ma sprzyjać realizacji przepisów o eliminowaniu składowania bioodpadów.
Czytaj więcej:
emisje CO2
Zobacz Także
- Unijna polityka energetyczna pozbawi Europę konkurencyjności11-02-2012 10:25
- Forum ZPP: Kraje rozwijające się niechętne redukcji CO2 10-02-2012 16:25
- Forum ZPP: prof. J. Buzek: nie ma gotowości zaostrzenia polityki klimatycznej10-02-2012 10:34
- Pakiet energetyczny UE zwiększy emisję CO2?09-02-2012 19:31
- GPW chce stworzyć platformę do handlu CO208-02-2012 17:09
- Kierowcy będą płacić za emisje CO2?07-02-2012 06:22
- Wnioski o bezpłatne uprawnienia do emisji CO2 muszą zostać zweryfikowane do końca lipca13-07-2011 12:07
- Prezydencję czas zacząć14-06-2011 11:09
- Prezes Kulczyk Investments: chcemy tworzyć polskiego championa26-05-2011 09:03
- Chemia zarobi na regulacjach dotyczących emisji CO2?13-05-2011 11:21
- Atomowe obawy22-04-2011 09:30
- Niskoemisyjna gospodarka, czyli węgiel przeklęty? 22-04-2011 09:06
POLECAMY
KOMENTARZE (10)
-
02.04.2010 11:51Kali
-
18.03.2010 17:06cierpliwy
-
18.03.2010 10:22Bort












To niemożliwe
To niemożliwe, bo nasz rząd nawet dysponując wyrokiem sądu nic nie wynegocjował. A nowa procedura w KE może trwać, trwać, trwać np do (...)