Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Polska wciąż "trwa" w kulturze betonu

Autor: Konstrukcje stalowe
15-07-2017 13:52 |  aktualizacja: 15-07-2017 12:57

W budownictwie dysponujemy trzema głównymi materiałami: stalą, betonem i ciągle jeszcze drewnem. Z żadnego z tych tak różnych materiałów nie można i nie warto rezygnować. Każdy z nich ma miejsce w budownictwie, ale istotne jest, by został zastosowany z odpowiednim wykorzystaniem właściwych mu cech. I tutaj dochodzimy do czegoś, co widzę jako podstawowy problem: ujęcie konstrukcji stalowych w kształceniu inżynierów na polskich uczelniach technicznych - mówi LECH CISZAK, prezes zarządu Zeman HDF, wiceprezes Polskiej Izby Konstrukcji Stalowych, w rozmowie z Jerzym Bojanowiczem.

• Konstrukcje są też importowane z Niemiec, które są największym odbiorcą naszych wyrobów. Skąd ta sprzeczność?

- To nie jest sprzeczność. Polskie huty produkują stal konstrukcyjną, która jest też importowana. To kwestia usprzętowienia czy zdolności technicznych. Niektóre profile w Polsce nie są produkowane. I tak samo jest z produkcją konstrukcji.

Są zakłady specjalizujące się w danym asortymencie i rozwią zaniach, i przez to mogą zaoferować konstrukcję taniej. A może nie taniej, ale z lepszą historią współpracy, marką? Nie zawsze decyduje podstawowy parametr, np. w zamówieniach publicznych: "To ile za kilogram stali?" Są inwestorzy gotowi płacić też za myśl techniczną.

Gdyby wydajność polskiej wytwórni konstrukcji stalowych była porównywalna z wydajnością np. niemieckiej, to nie zmieniając obecnych stawek wynagrodzeń powinniśmy naszymi wyrobami zalać Europę. Dlaczego tak się nie dzieje? Mam proste wytłumaczenie: ceny materiałów podstawowych i pomocniczych w Europie są prawie równe. Tutaj nie możemy szukać źródła przewagi lub przegranej. Płace w Polsce są nadal istotnie niższe, jak w Niemczech, czyli konstrukcja z Polski powinna być tańsza przynajmniej w części dotyczącej robocizny. A dlaczego nie jest?

Podstawowa odpowiedź: wydajność pracy w naszych zakładach i zautomatyzowanie produkcji są znacznie niższe, jak u naszych sąsiadów. Zastrzegam: nie dotyczy to firm specjalistycznych, działających w różnych niszach konstrukcji. Mówię o podstawowych stalowych konstrukcjach nośnych.

Płacimy mniej pracownikom, ale za więcej godzin poświęconych na wytworzenie np. tony konstrukcji. I kółko się zamyka.

I to jednocześnie określa cel, do którego musimy dążyć. Zwiększyć wydajność. Wtedy nawet rynek pozwoli na lepsze opłacanie pracowników.

Próbowałem np. kupować konstrukcje na Ukrainie. Wciąż może być to korzystne, ale trzeba zwracać uwagę na bezpieczeństwo i zapewnienie odpowiedniej kontroli. Myślę tu o jakości i terminowości realizacji zlecenia. Wbrew pozorom, mimo wyraźnej różnicy w wynagrodzeniach, oczywiście wyższe są w Polsce, ukraińska konstrukcja nie jest istotnie tańsza, bo tam wydajność jest jeszcze niższa!

KOMENTARZE (1)

KOMENTARZE (1)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 400 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP