PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Prezes Cutironu: nie zbieramy odpadów, lecz dostarczamy surowce

Autor: wnp.pl (Piotr Myszor)
12-12-2014 07:01
Prezes Cutironu: nie zbieramy odpadów, lecz dostarczamy surowce

Surowce wtórne to olbrzymi rynek. Sam złom stali czarnej to ok. 6,5 mln ton rocznie, przy średniej cenie 1000 złotych za tonę daje to 6,5 mld złotych. Jeszcze większe sumy przechodzą przez rynek metali kolorowych - wylicza Piotr Gluźniewicz, prezes firmy Cutiron i Izby Przemysłowo - Handlowej Gospodarki Złomem.

Fot. mat. pras.

Na branżę złomową trzeba patrzeć inaczej niż dotąd. Nie jesteśmy zbieraczami odpadów. Złom jest odpadem, ale po przetworzeniu staje się ważnym surowcem, więc obecnie staliśmy się dostawcami surowca do hut. Powoduje to także zmiany w funkcjonowaniu rynku, wymusza konsolidacja - mówi Piotr Gluźniewicz, prezes firmy Cutiron i Izby Przemysłowo - Handlowej Gospodarki Złomem.

Jaka jest obecnie pozycja branży złomowej?
- Rynek złomowy jest nierozerwanie związany z hutnictwem. Jesteśmy ważnym elementem łańcucha produkcji stali. Surowce wtórne to olbrzymi rynek. Sam złom stali czarnej to ok. 6,5 mln ton rocznie, przy średniej cenie 1000 złotych za tonę daje to 6,5 mld złotych. Jeszcze większe sumy przechodzą przez rynek metali kolorowych.

W Europie jest coraz więcej pieców elektrycznych, wytwarzających stal ze złomu, bo piece konwertorowe są bardziej energochłonne. W stalowniach konwertorowych wytwarza się stal o wysokiej jakości, jakiej przy złomie się nie da uzyskać – stal dla kolei, produkcji maszyn czy blachy dla motoryzacji to wciąż stal konwertorowa. Pręty żebrowane, kątowniki, stal konstrukcyjna to już jednak wyroby pieców elektrycznych. Procent stali z takich pieców stale się zwiększa. W Polsce huty ArcelorMittal w Dąbrowie Górniczej i Krakowie produkują stal z rudy, a złom traktują jako dodatek do pieców konwertorowych, natomiast reszta hut wytwarza stal ze złomu.

Jak te zmiany działają na funkcjonowanie rynku?

- Firmy złomowe, które powstawały w latach 90 miały problemy z pozyskaniem złomu i trudności z odzyskaniem pieniędzy z hut. Natomiast huty przez to, że miały problemy finansowe zachęcały sprzedawców poprzez stosunkowo wysokie ceny - wolały stracić parę procent, żeby odzyskać płynność finansową. Od 10 lat hutnictwo jest w prywatnych rękach i każdy właściciel liczy koszty. Dzisiaj to huty dyktują warunki, w zależności od zapotrzebowania podnoszą lub opuszczają ceny, w jakich kupują złom. Wahania cen są jednak niewielkie. Nie ma już skoków cenowych o 200 – 300 złotych w górę i w dół, na których kiedyś można było zarobić. W tym roku sytuacja jest dość stabilna cenowo i przyszły rok zapowiada się podobnie. W tym momencie ważnym elementem staje się liczenie kosztów – transportu, pozyskania złomu, leasingu, urządzeń. Na rynku będzie zwyciężał ten, kto będzie miał najniższe koszty.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 745 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP