Rafamet wkracza na turecki rynek
wnp.pl (Dariusz Ciepiela) - 05-08-2010 11:55
W ostatnich tygodniach Rafamet zawarł kontrakty na dostawę na rynek turecki dwóch ciężkich tokarek pionowych o wysokich parametrach technicznych.
- Mamy nadzieję, że rynek turecki stanie się dla nas równie interesujący, jak rynki francuski czy japoński, gdzie w ostatnich dwóch latach sprzedaliśmy łącznie kilkanaście wielkogabarytowych maszyn -
mówi Paweł Michalewski, kierownik sprzedaży w Rafamet.
Rynek turecki ma bardzo duży potencjał, ale jest niezwykle trudny.
- Tu przede wszystkim liczy się cena, dyktowana przez producentów z Azji. Na szczęście coraz częściej również poziom jakości wyrobów ma wpływ na podejmowane decyzje inwestycyjne. Właśnie ten czynnik był decydujący w pozyskaniu przez nas dwóch nowych zamówień - dodaje Paweł Michalewski.
Jak przyznaje kierownik, pozyskanie kontraktów łatwe nie było. Pierwszy klient, zanim podjął decyzję o zakupie maszyny, dokonał przekrojowej i długotrwałej analizy potencjalnych dostawców. Cierpliwość się opłaciła. Rafamet pozyskał zamówienie i referencje, które w tej branży są bardzo istotne. Dzięki nim w niedługim czasie udało się pozyskać kolejnego klienta.
- Choć Turcja jest dużym krajem, firmy poszczególnych branż znają się bardzo dobrze i utrzymują ze sobą stałe kontakty. W przypadku drugiego zamówienia klient powiedział nam wprost, że konsultował się z firmą, która kupiła od nas pierwszą maszynę. Dla niego opinia człowieka, który decydował o zakupie pierwszej maszyny, była ogromnie ważna, zarówno w kwestiach techniki jak i ceny - dodaje Paweł Michalewski.
Turcja dla Rafamet nie jest zupełnie nowym rynkiem, ale do tej pory polska firma nie była tam szczególnie widoczna. W ostatnich 20 latach firma z Kuźni Raciborskiej sprzedała tam zaledwie kilka obrabiarek. Związane to było przede wszystkim z ekspansją na tym rynku firm chińskich, z którymi trudno było konkurować ze względu na ceny, czasem niższe nawet o połowę od oferowanych przez zachodnich producentów.
- Są klienci, którzy akceptują niższą jakość, ale za bardzo niską cenę. Zdarza się tak przy krótkich seriach produkcyjnych, kiedy maszyna jest potrzebna do wykonania konkretnego zlecenia i jest elementem wkalkulowanym w jego wycenę. Jednak w przypadku, gdy klient inwestuje w rozwój swojej firmy poprzez tworzenie nowoczesnego parku maszyn, stawia przede wszystkim na jakość. To od niej zależy, czy inwestycja się zwróci i przedsiębiorstwo będzie się rozwijać. Nasze maszyny słyną z tego, że pracują bardzo długo, niektóre są eksploatowane nawet kilkadziesiąt lat. A jakość musi mieć swoją cenę. Wygraliśmy właśnie dlatego, że nasze produkty utrzymują gwarantowane parametry przez długi czas - mówi Paweł Michalewski.
Rafamet wiąże z kontraktami zawartymi ostatnio w Turcji duże nadzieje.
- Firmy tureckie, które zakupiły u nas tokarki, cieszą się w swoim kraju bardzo dobrą reputacją. Są liderami w swoich branżach. W obydwu przypadkach zdobyliśmy referencje, które, miejmy nadzieję, otworzą nam drzwi do kolejnych zleceń - podsumowuje Paweł Michalewski.
Rynek turecki ma bardzo duży potencjał, ale jest niezwykle trudny.
- Tu przede wszystkim liczy się cena, dyktowana przez producentów z Azji. Na szczęście coraz częściej również poziom jakości wyrobów ma wpływ na podejmowane decyzje inwestycyjne. Właśnie ten czynnik był decydujący w pozyskaniu przez nas dwóch nowych zamówień - dodaje Paweł Michalewski.
Jak przyznaje kierownik, pozyskanie kontraktów łatwe nie było. Pierwszy klient, zanim podjął decyzję o zakupie maszyny, dokonał przekrojowej i długotrwałej analizy potencjalnych dostawców. Cierpliwość się opłaciła. Rafamet pozyskał zamówienie i referencje, które w tej branży są bardzo istotne. Dzięki nim w niedługim czasie udało się pozyskać kolejnego klienta.
- Choć Turcja jest dużym krajem, firmy poszczególnych branż znają się bardzo dobrze i utrzymują ze sobą stałe kontakty. W przypadku drugiego zamówienia klient powiedział nam wprost, że konsultował się z firmą, która kupiła od nas pierwszą maszynę. Dla niego opinia człowieka, który decydował o zakupie pierwszej maszyny, była ogromnie ważna, zarówno w kwestiach techniki jak i ceny - dodaje Paweł Michalewski.
Turcja dla Rafamet nie jest zupełnie nowym rynkiem, ale do tej pory polska firma nie była tam szczególnie widoczna. W ostatnich 20 latach firma z Kuźni Raciborskiej sprzedała tam zaledwie kilka obrabiarek. Związane to było przede wszystkim z ekspansją na tym rynku firm chińskich, z którymi trudno było konkurować ze względu na ceny, czasem niższe nawet o połowę od oferowanych przez zachodnich producentów.
- Są klienci, którzy akceptują niższą jakość, ale za bardzo niską cenę. Zdarza się tak przy krótkich seriach produkcyjnych, kiedy maszyna jest potrzebna do wykonania konkretnego zlecenia i jest elementem wkalkulowanym w jego wycenę. Jednak w przypadku, gdy klient inwestuje w rozwój swojej firmy poprzez tworzenie nowoczesnego parku maszyn, stawia przede wszystkim na jakość. To od niej zależy, czy inwestycja się zwróci i przedsiębiorstwo będzie się rozwijać. Nasze maszyny słyną z tego, że pracują bardzo długo, niektóre są eksploatowane nawet kilkadziesiąt lat. A jakość musi mieć swoją cenę. Wygraliśmy właśnie dlatego, że nasze produkty utrzymują gwarantowane parametry przez długi czas - mówi Paweł Michalewski.
Rafamet wiąże z kontraktami zawartymi ostatnio w Turcji duże nadzieje.
- Firmy tureckie, które zakupiły u nas tokarki, cieszą się w swoim kraju bardzo dobrą reputacją. Są liderami w swoich branżach. W obydwu przypadkach zdobyliśmy referencje, które, miejmy nadzieję, otworzą nam drzwi do kolejnych zleceń - podsumowuje Paweł Michalewski.
Czytaj więcej:
Rafamet
Zobacz Także
- Rafamet sprzeda tokarki do Serbii i Czech31-01-2012 12:28
- Nowy prezes Kopeksu nie planuje przejęć w branży23-01-2012 06:40
- Nowe kontrakty Rafametu w Polsce i Bułgarii12-01-2012 17:52
- Apelacja Rafametu ws. opcji oddalona03-01-2012 06:09
- Poprawa wyników finansowych Rafamet14-11-2011 15:48
- Rafamet zwiększa eksport12-10-2011 10:53
POLECAMY
KOMENTARZE (3)
-
11.08.2010 00:31jaroszy
-
07.08.2010 22:44hmmm
-
06.08.2010 08:53tokarz












RAFAMET
POCZYTAJCIE WCZEŚNIEJSZE ARTYKUŁY Z LIPCA PISZĄ O TYCH SAMYCH KONTRAKTACH KTOŚ Z NAS KPI