Ruszą inwestycje w hutnictwie, wzrośnie popyt na stal
wnp.pl (Renata Dudała) - 03-02-2010 10:47
Popyt na stal rośnie, bo firmom skończyły się zapasy - mówi dla portalu wnp.pl Wojciech Szulc, kierownik działu Analiz Techniczno- Ekonomicznych Instytutu Metalurgii Żelaza.
Jak szacuje World Steel Association (Światowa Organizacja Stali) światowa produkcja stali surowej wyniosła w 2009 roku 1,22 mld ton.
- Było to o 8 proc. mniej niż w 2008 roku. Produkcja spadła, ale nie wszędzie. Spadki odnotowano w Unii Europejskiej, USA, Północnej i Południowej Ameryce, południowej Afryce oraz krajach WNP. Spośród 27 krajów Unii Europejskiej, większość producentów stali odnotowało znaczący spadek - rzędu 29,7 proc. rok do roku.
Produkcja stali wzrosła natomiast w Azji, w szczególności w Chinach, Indiach i na Środkowym Wschodzie.
Chiny wyprodukowały w 2009 roku 567,8 mln ton stali surowej, co oznacza wzrost o 13,5 proc. rok do roku. Udział Chin w światowej produkcji w ubiegłym roku wyniósł 47 proc., tj. o 9 proc. więcej niż w 2008 roku.
Oczywiście można się zastanawiać, jak długo trwać będzie koniunktura w Chinach i czy rynek chiński kiedyś w końcu się nie przegrzeje. Z drugiej strony nic na to nie wskazuje, zważywszy, że utrzymuje się stały wzrost PKB rzędu 8-11 procent.
Sądzę, że europejski rynek najgorsze ma już za sobą i w niedługim czasie powinien nastąpić wzrost.
Z prognoz MEPS wynika, że na globalnym rynku nastąpił w styczniu tego roku wzrost cen o 3 procent. To świadczy o wzoście zapotrzebowania na stal.
Czy Pana zdaniem to trwała tendencja, czy uzupełnianie zapasów?
- Z jednej strony popyt na stal rośnie, bo firmom skończyły się zapasy. Z drugiej strony część firm jest zainteresowanych większym niż dotąd zakupem taniej stali. Jeśli wiosną ruszą inwestycje, tym samym wzrośnie popyt. A zapowiadane inwestycje infrastrukturalne na pewno ruszą i od tego nie ma odwrotu.
Czy zmiana w akcjonariacie ISD Huty Częstochowa i wejście rosyjskich inwestorów zmieni Pana zdaniem układ sił na rynku?
- Kiedy Związek Przemysłowy Donbasu (ZPD) wchodził do Huty Częstochowa pojawiały się obawy, że tanie produkty z Ukrainy zaleją polski rynek. Tak się nie stało. Teraz w strukturze ZPD- i pośrednio huty - znaleźli się rosyjscy inwestorzy. I znów pojawia się obawa, że tanie produkty z Rosji zaleją rynek polski. Moim zdaniem to obawy na wyrost. Nic takiego się nie stanie. Firmy rosyjskie działają w Czechach, Niemczech i nie nastąpiło tam zajęcie tamtejszych rynków. U nas będzie tak samo.
Rozmawiała: Renata Dudała
- Było to o 8 proc. mniej niż w 2008 roku. Produkcja spadła, ale nie wszędzie. Spadki odnotowano w Unii Europejskiej, USA, Północnej i Południowej Ameryce, południowej Afryce oraz krajach WNP. Spośród 27 krajów Unii Europejskiej, większość producentów stali odnotowało znaczący spadek - rzędu 29,7 proc. rok do roku.
Produkcja stali wzrosła natomiast w Azji, w szczególności w Chinach, Indiach i na Środkowym Wschodzie.
Chiny wyprodukowały w 2009 roku 567,8 mln ton stali surowej, co oznacza wzrost o 13,5 proc. rok do roku. Udział Chin w światowej produkcji w ubiegłym roku wyniósł 47 proc., tj. o 9 proc. więcej niż w 2008 roku.
Oczywiście można się zastanawiać, jak długo trwać będzie koniunktura w Chinach i czy rynek chiński kiedyś w końcu się nie przegrzeje. Z drugiej strony nic na to nie wskazuje, zważywszy, że utrzymuje się stały wzrost PKB rzędu 8-11 procent.
Sądzę, że europejski rynek najgorsze ma już za sobą i w niedługim czasie powinien nastąpić wzrost.
Z prognoz MEPS wynika, że na globalnym rynku nastąpił w styczniu tego roku wzrost cen o 3 procent. To świadczy o wzoście zapotrzebowania na stal.
Czy Pana zdaniem to trwała tendencja, czy uzupełnianie zapasów?
- Z jednej strony popyt na stal rośnie, bo firmom skończyły się zapasy. Z drugiej strony część firm jest zainteresowanych większym niż dotąd zakupem taniej stali. Jeśli wiosną ruszą inwestycje, tym samym wzrośnie popyt. A zapowiadane inwestycje infrastrukturalne na pewno ruszą i od tego nie ma odwrotu.
Czy zmiana w akcjonariacie ISD Huty Częstochowa i wejście rosyjskich inwestorów zmieni Pana zdaniem układ sił na rynku?
- Kiedy Związek Przemysłowy Donbasu (ZPD) wchodził do Huty Częstochowa pojawiały się obawy, że tanie produkty z Ukrainy zaleją polski rynek. Tak się nie stało. Teraz w strukturze ZPD- i pośrednio huty - znaleźli się rosyjscy inwestorzy. I znów pojawia się obawa, że tanie produkty z Rosji zaleją rynek polski. Moim zdaniem to obawy na wyrost. Nic takiego się nie stanie. Firmy rosyjskie działają w Czechach, Niemczech i nie nastąpiło tam zajęcie tamtejszych rynków. U nas będzie tak samo.
Rozmawiała: Renata Dudała
Czytaj więcej:
Szulc Wojciech
| Instytut Metalurgii Żelaza
| ISD Huta Częstochowa
Zobacz Także
- Konsolidacja sposobem na wzrost konkurencji na rynku stali26-01-2012 11:55
- Huta Częstochowa ma zapełniony portfel zamówień18-01-2012 13:01
- Branża stalowa nie ma recepty na kryzys13-01-2012 15:49
- Pozycja niezależnych dystrybutorów stali jest niezagrożona23-12-2011 10:06
- Szulc, IMŻ: Poluzowanie polityki w zakresie CO2 jest konieczne22-12-2011 07:34
- Szulc, IMŻ: stal będzie potrzebna20-12-2011 11:51
- Stal idzie na giełdę19-10-2011 12:45
- Producenci stali chcą być handlowcami14-10-2010 15:09
- Mocni i słabi na stalowym rynku06-04-2009 13:36
- Niech już skończy się stalowa zapaść!06-02-2009 12:33
- Stalowe żniwa16-02-2007 13:19












Nie dodano jeszcze żadnego komentarza