PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

"S" rozważa zawiadomienie prokuratury o złamaniu prawa przez policję podczas manifestacji stoczniowców

Autor: PAP
30-04-2009 16:30

Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" rozważa złożenie do prokuratury zawiadomienia o złamaniu prawa przez policję podczas manifestacji stoczniowców w Warszawie.

W środę w stolicy kilkuset stoczniowców protestowało przed Pałacem Kultury i Nauki w obronie stoczni Gdańsk i swoich miejsc pracy. Podczas demonstracji doszło do starć demonstrantów z policją. Funkcjonariusze użyli pałek i gazu pieprzowego.
W czwartek podczas konferencji prasowej w Gdańsku przewodniczący tamtejszej "S" Krzysztof Dośla poinformował, że związek gromadzi materiały, filmy i zdjęcia dokumentujące przebieg manifestacji. "To wszystko analizują związkowi prawnicy i jeśli stwierdzą, że doszło do złamania prawa w stosunku do protestujących - a według wstępnej analizy doszło do złamania prawa w zakresie rozporządzenia o użyciu środków bezpośredniego przymusu - to "S" złoży do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa" - podkreślił. Dodał, że decyzja w tej sprawie ma być podjęta w przyszłym tygodniu.

Jego zdaniem, przebieg środowej manifestacji świadczy o tym, że "ktoś chciał zrobić pokaz siły". Dośla oskarża o złamanie prawa tych, którzy wydali polecenie użycia siły.

"Nie wiem, czy bezpośrednio wicepremier Schetyna podjął taką decyzję, ale na pewno te decyzje zapadały, bo nie wierzę, że policjanci wychodzą na zabezpieczanie tego typu uroczystości, nie mając precyzyjnego uzgodnionego scenariusza, w jaki sposób zachować się w określonej sytuacji" - powiedział Dośla dziennikarzom.

Podkreślił, że "stoczniowcy nie złamali prawa, mogli dopuścić się jedynie wykroczenia".

Przewodniczący stoczniowej "S" Roman Gałęzewski powiedział podczas konferencji, że "to była wyraźnie zaplanowana akcja policji wobec stoczniowców". Działacz podejrzewa, że jest to efektem "jakichś rozgrywek w tym rządzie, albo chciano wypróbować nowe środki na stoczniowcach".

W czwartek kilkunastu pracowników Stoczni Gdańsk SA, uczestników manifestacji w Warszawie, zgłosiło się na obdukcje lekarskie. Twierdzą, że do tej pory odczuwają skutki użycia wobec nich "dziwnej substancji".

Współorganizator protestu, wiceprzewodniczący stoczniowej Solidarności Karol Guzikiewicz poinformował, że jeden ze stoczniowców został zatrzymany w szpitalu w Gdańsku na obserwacji. Pozostali otrzymali krople i żele do oczu. Opuścili już szpital.

Marta Pióro z Działu Informacji Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" poinformowała PAP w czwartek, że "z powodu brutalnej interwencji policji rannych zostało kilkadziesiąt osób, jeden stoczniowiec ciągle przebywa w szpitalu w Płońsku".

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 561 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

560 045 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 267 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP