Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Tylko co trzeci chiński hutnik jest potrzebny

Autor: wnp.pl (Piotr Myszor)
08-08-2016 15:23
Tylko co trzeci chiński hutnik jest potrzebny
Fot. PTWP

Gdyby Chińczycy osiągnęli wydajność na poziomie hutnictwa USA czy Japonii pracę zachowałby tylko co trzeci z obecnie pracujących. W Chinach na wylanie tysiąca ton stali trzeba ponad dwa razy tyle ludzi co w Unii Europejskiej i trzy razy tyle co w USA czy Japonii.

Wielokrotnie pisaliśmy o chińskich planach zmniejszenia produkcji. Z reguły jednak większą uwagę zwracamy na planowane do redukcji tony, a mniejszą na zmniejszenie zatrudnienia.
Chiny zapowiadają redukcję mocy produkcyjnych o 150 mln ton i zatrudnienia o pół miliona osób. Liczba zwalnianych pracowników robi wrażenie. Czy jednak jest wystarczająca? Patrząc na zestawienie przygotowane przez Sebastiana Lewisa , dyrektora merytorycznego Platts w Chinach, można odnieść wrażenie, że nie.

Powołując się na chińską agencję WIND Lewis wskazuje, że chiński przemysł stalowy zatrudnia łącznie 3,627 mln osób przy produkcji stali i na walcowniach. Według Japan Iron and Steel Federation w Japonii, produkującej zaledwie ośmiokrotnie mniej stali niż Chiny zatrudnienie w sektorze jest 20 razy mniejsze i sięga 174 tys. ludzi.

Wykorzystując wielkość produkcji stali w roku 2015 i liczbę zatrudnionych w hutnictwie Lewis wyliczył, że do wyprodukowania tysiąca ton stali w Chinach potrzeba 4,5 pracownika, w Brazylii 3,3, a w Unii Europejskiej tylko dwóch. To jednak i tak nie całkowite zwycięstwo – w USA i Japonii ten współczynnik wynosi tylko 1,6. Teoretycznie więc, także i Europa ma jeszcze nadmiary w zatrudnieniu.

Wychodzi jednak na to, że i od samych Chińczyków pod względem wydajności sporo się możemy nauczyć. Co prawda państwowe giganty są wzorami nadmiernego zatrudnienia, ale prywatne firmy osiągają znakomitą wydajność.

Według danych za roku 2015 państwowa Baosteel Group, produkująca 35 mln ton stali zatrudnia 126 tys. osób, Ansteel przy produkcji 33 mln ton nawet 160 tys. pracowników, a Wuhan Iron and Steel wytwarzając 26 mln ton zatrudnia 82 tys. ludzi. Do wyprodukowania 1000 ton stali Wuhan potrzebuje 3,3 pracownika, Baosteel 3,6, a Ansteel nawet 4,9 osób.

Z drugiej strony mamy jednak prywatne firmy Shagang Group i Rizhao Steel Group, którym wystarcza odpowiednio 1,1 i 0,9 pracownika, aby uzyskać 1000 ton stali. Przy czym pierwsza z wymienionych firm należy do ligi gigantów, produkując 34 mln ton stali rocznie, a druga, ta bardziej wydajna wytwarza „tylko” 14 mln ton.

Lewis przyznaje jednak, że na wysoki odsetek ludzi potrzebnych do wyprodukowania 1000 ton stali w Ansteel może mieć wpływ prawdopodobne wliczenie w zatrudnienie przy produkcji stali także osób pracujących w segmencie wydobywczym koncernu, który ma własne kopalnie rud w prowincjach Liaoning i Syczuan.

Wuhan Iron and Steel zapowiedziała wcześniej zmniejszenie zatrudnienia o 50 tys. osób, co mogłoby spowodować, że przy zachowaniu poziomu produkcji z roku 2015 wydajność sięgnęła by poziomu Shagang Steel – 1000 ton stali wytwarzałoby 1,2 pracownika, Gdyby całe chińskie hutnictwo osiągnęło podobny poziom wydajności, to pracę w tym sektorze straciło by 64 proc. obecnie zatrudnionych, czyli 2,3 mln osób. Mniej więcej tyle osób liczą sobie w sumie Warszawa i Wrocław. Trudno się dziwić, że lokalne władze bronią tych miejsc pracy pazurami - za straty branży płaci budżet centralny, tak wielka rzesza bezrobotnych spadłaby na głowę lokalnych urzędników.
Podobał się artykuł? Podziel się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 024 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP