RSS
    • m.wnp.pl
www.beta.wnp.pl

Zarzuty dla uczestników związkowej manifestacji w obronie Stoczni Gdańskiej z kwietnia ub.r.

PAP - 15-03-2010 16:42, aktualizacja: 15-03-2010 17:37
Warszawska prokuratura postawiła zarzuty czynnej napaści na policjantów wobec trzech uczestników manifestacji w obronie Stoczni Gdańskiej z kwietnia ub.r. W czasie demonstracji w stolicy, doszło do starć z policją. Poszkodowanych zostało ponad 25 osób, w tym pięciu funkcjonariuszy.
Jak poinformował PAP rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Mateusz Martyniuk, dwóch uczestników manifestacji - Karol G. oraz Zbigniew S. - usłyszało zarzuty w poniedziałek, w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ, w której stawili się na wezwanie śledczych. Trzeci podejrzany - Robert P., wezwany również na poniedziałek, nie pojawił się w prokuraturze.

Karol G., który jest wiceprzewodniczącym "Solidarności" w Stoczni Gdańsk, powiedział PAP, że dwaj pozostali podejrzani to także pracownicy gdańskiej stoczni i członkowie "S". Każdemu z nich za czynną napaść na policjanta grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Jak wyjaśnił Martyniuk, według prokuratorów trójka podejrzanych działała "wspólnie i w porozumieniu" również z innymi uczestnikami manifestacji, których prokuratorom nie udało się ustalić. Rzecznik wyjaśnił, że podejrzani posługiwali się niebezpiecznymi narzędziami: petardami, płonącą kukłą, kamieniami, drzewcami od flag i transparentów.

Jak dodał Martyniuk, Karol G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił złożenia wyjaśnień.

W rozmowie z PAP Karol G. nie chciał ustosunkować się do postawionych mu zarzutów. "We wtorek zwołamy konferencję prasową, wtedy będę komentował" - powiedział wiceprzewodniczący stoczniowej "S".

W obronie związkowca wystąpił w poniedziałek Jacek Kurski eurodeputowany i szef pomorskiego PiS. W oświadczeniu przysłanym PAP napisał m.in., że "pomorskie Prawo i Sprawiedliwość stanowczo protestuje, by w wolnej Polsce szykanować tak zasłużonych w walce o wolność i demokrację ludzi".

"Stosowane metody, w szczególności kwalifikacja czynu, przypominają mroczne czasy PRL, gdy walczący o godność ludzie pracy skazywani byli przez dyspozycyjne wobec komunistycznej władzy sądy" - napisał też w oświadczeniu Kurski dodając, że PiS ma "powody sądzić, że 20 lat po upadku komunizmu taka sytuacja możliwa jest tylko dzięki wytwarzaniu przez rządzącą Platformę Obywatelską klimatu nagonki i szczucia społeczeństwa przeciw związkom zawodowym".

Kurski zadeklarował też "pomoc i wsparcie" dla samego G. oraz innych osób, którym przedstawiono zarzuty.

29 kwietnia ub.r. kilkuset związkowców protestowało przed Pałacem Kultury i Nauki w obronie Stoczni Gdańsk i swoich miejsc pracy. W tym czasie w PKiN odbywał się kongres Europejskiej Partii Ludowej. Stoczniowcy rzucali petardy, palili opony, spalili również kukłę przedstawiającą premiera Donalda Tuska.

Czytaj więcej:     związki zawodowe    |  Stocznia Gdańska  

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze