Zwolnienia w hutnictwie będą konieczne, jeśli będzie trwać kryzys
wnp.pl (Renata Dudała) - 02-03-2010 11:16
- Firmy hutnicze nie przedstawiły systemu, zgodnie z którym dokonałyby redukcji zatrudnienia - mówi dla portalu wnp. pl Jan Małecki, dyrektor biura Związku Pracodawców Przemysłu Hutniczego. - Z doświadczenia wynika jednak, że zazwyczaj dochodzi do porozumienia między pracodawcą a związkami zawodowymi.
Czy w branży stalowej konieczna jest dalsza redukcja zatrudnienia?
- W latach dziewięćdziesiątych w sektorze hutniczym pracowało 153 tys. osób. Dostosowanie działalności hut do zasad gospodarki wolnorynkowej oraz wyłączenie nieefektywnych zdolności produkcyjnych spowodowało obniżenie zatrudnienia do około 81 tys. osób na koniec 1998 roku. W latach 2004 -2006 liczba zatrudnionych w hutnictwie spadła z 28 tys. do 21 tys. Obecnie sektor hutniczy według danych Związku Pracodawców Przemysłu Hutniczego (ZPPH) zatrudnia około 23,6 tys. osób.
Zasadnicze zmiany ilościowe w branży stalowej nastąpiły w ramach realizacji rządowego programu restrukturyzacji hutnictwa oraz pakietów socjalnych zawieranych przez rząd i inwestora z chwilą prywatyzacji hut. Większość pakietów - m.in. w największej spółce ArcelorMittal Poland - wygasła z końcem 2009 roku. W ramach przeprowadzonych w 2009 roku dwóch edycji dobrowolnych odejść pracowniczych, firmę ArcelorMittal Poland opuściło około 1,3 tysiąca osób, przez co zatrudnienie zmniejszyło się do ok. 10 tys. osób. Odchodzący otrzymali odprawy w wysokości od 65 do 99 tys. zł.
Gdyby nie było kryzysu dalsza redukcja zatrudnienia w hutnictwie odbywałyby się bez większych problemów. Zmiany miałyby doprowadzić do tego, aby nie powstała luka pokoleniowa w branży. I co istotne, zmiany miałyby zapewnić dopływ nowej kadry. Niestety, przyszedł kryzys. W większości zakładów hutnicztch znacząco ograniczono produkcję, co w konsekwencji spowodowało redukcję zatrudnienia. Przykładowo spółka ArcelorMittal Poland przewiduje na ten rok zmniejszenie zatrudnienia o 1050 osób, ale z drugiej strony zakłada przyjęcie około 100 nowych pracowników.
Redukcja zatrudnienia będzie nadal konieczna, jeśli będzie kryzys i sytuacja na rynku się nie poprawi. Warto też podkreślić, że w programie restrukturyzacji hutnictwa założono określony wskaźnik produktywności (liczony jako stosunek wielkości produkcji sprzedanej do ilości zatrudnionych) obowiązujący po zakończeniu restrukturyzacji branży. Średnia produktywność w restrukturyzowanych spółkach wzrosła z poziomu 222 ton na osobę w roku 2003 do 321 ton na osobę w roku 2006. Przykładowo poziom produktywności w spółce ArcelorMittal Poland według stanu za rok 2007 wyniósł 524 ton na osobę.
Dotychczasowy postęp poprawy produktywności w większości hut nie osiągnął jednak unijnych standardów produktywności, który w krajach Unii Europejskiej wynosi około 500 ton na osobę.
- W latach dziewięćdziesiątych w sektorze hutniczym pracowało 153 tys. osób. Dostosowanie działalności hut do zasad gospodarki wolnorynkowej oraz wyłączenie nieefektywnych zdolności produkcyjnych spowodowało obniżenie zatrudnienia do około 81 tys. osób na koniec 1998 roku. W latach 2004 -2006 liczba zatrudnionych w hutnictwie spadła z 28 tys. do 21 tys. Obecnie sektor hutniczy według danych Związku Pracodawców Przemysłu Hutniczego (ZPPH) zatrudnia około 23,6 tys. osób.
Zasadnicze zmiany ilościowe w branży stalowej nastąpiły w ramach realizacji rządowego programu restrukturyzacji hutnictwa oraz pakietów socjalnych zawieranych przez rząd i inwestora z chwilą prywatyzacji hut. Większość pakietów - m.in. w największej spółce ArcelorMittal Poland - wygasła z końcem 2009 roku. W ramach przeprowadzonych w 2009 roku dwóch edycji dobrowolnych odejść pracowniczych, firmę ArcelorMittal Poland opuściło około 1,3 tysiąca osób, przez co zatrudnienie zmniejszyło się do ok. 10 tys. osób. Odchodzący otrzymali odprawy w wysokości od 65 do 99 tys. zł.
Gdyby nie było kryzysu dalsza redukcja zatrudnienia w hutnictwie odbywałyby się bez większych problemów. Zmiany miałyby doprowadzić do tego, aby nie powstała luka pokoleniowa w branży. I co istotne, zmiany miałyby zapewnić dopływ nowej kadry. Niestety, przyszedł kryzys. W większości zakładów hutnicztch znacząco ograniczono produkcję, co w konsekwencji spowodowało redukcję zatrudnienia. Przykładowo spółka ArcelorMittal Poland przewiduje na ten rok zmniejszenie zatrudnienia o 1050 osób, ale z drugiej strony zakłada przyjęcie około 100 nowych pracowników.
Redukcja zatrudnienia będzie nadal konieczna, jeśli będzie kryzys i sytuacja na rynku się nie poprawi. Warto też podkreślić, że w programie restrukturyzacji hutnictwa założono określony wskaźnik produktywności (liczony jako stosunek wielkości produkcji sprzedanej do ilości zatrudnionych) obowiązujący po zakończeniu restrukturyzacji branży. Średnia produktywność w restrukturyzowanych spółkach wzrosła z poziomu 222 ton na osobę w roku 2003 do 321 ton na osobę w roku 2006. Przykładowo poziom produktywności w spółce ArcelorMittal Poland według stanu za rok 2007 wyniósł 524 ton na osobę.
Dotychczasowy postęp poprawy produktywności w większości hut nie osiągnął jednak unijnych standardów produktywności, który w krajach Unii Europejskiej wynosi około 500 ton na osobę.
Czytaj więcej:
zwolnienia grupowe
| związki zawodowe
| Związek Pracodawców Przemysłu Hutniczego
Zobacz Także
- Związkowcy PKP Cargo szykują się do protestów07-02-2012 14:44
- Pogotowie strajkowe w śląskich Przewozach Regionalnych03-02-2012 15:34
- Związki PKP Cargo grożą strajkiem31-01-2012 06:24
- Solidarność z budżetówki żąda odmrożenia płac30-01-2012 14:06
- ArcelorMittal chce skusić do odejścia 1450 osób27-01-2012 06:33
- Zwolnienia w ArcelorMittal Ostrava26-01-2012 14:57
- P. Duda, Solidarność: nie damy się lekceważyć 14-01-2011 13:32
- Związki zawodowe - niebezpieczne, toksyczne, niezbędne 14-10-2010 09:09
- Związkowcy w dobie kryzysu06-04-2009 12:17
- Janusz Śniadek: Rząd chce nas sprowokować15-01-2009 15:21
- Andrzej Arendarski: związki, czyli licytacja radykalizmu15-01-2009 15:19
- Węgiel to atut, a nie przekleństwo20-12-2007 17:05












Nie dodano jeszcze żadnego komentarza